Search :
Text for song:

Poezja pustego pola

Stworz
Nakryty świat
czarną pierzyną ciszy
nieba tak ciężkie
że zdają się spadać
nad pola jałowe
zwala się chmurna masa
i miażdży swym cieniem
dziko wyrosłe zboża

Pola jałowe! rżysko zmarłej idei
jak gleba spalona słońcem
serca zgasłe w popiele
Pod niebem nabrzmiałym
w drżącej godzinie zmiany
pogorzeliska życia
chowają w sobie żar
Ten Żar jest jak ptak
Żar-ptak z wymarłych wyrajów
ostatnia iskra ognia
na niebie kutym z popiołu

Lećże ptaszę! Podpal czarne obłoki!
Z pola pustego daję ci żar
Żarem zasiej swe pola
Niech zrodzą one plon Ognia
Śród miedzy zapal swą gwiazdę
Jutrzenkę wieczności
Niech blask jej rozerwie
Stalowe kajdany chmur

Ziemie sczerniałe!
Nieba nabrzmiałe!
Pieśń wybrzmiewa z wieży niedoli!
Pomiędzy światy
zrujnowane chaty
niesie się z jękiem wiatru
w omszałe ruiny trzebiszcz
Jest wielka ofiara
Przyrzeczona z dawien obiata
Zakładzina pod życie
Które dopiero wzrasta

Nieba stalowe! żarna przepadłych idei
jak ziarno zmielone na nicość
plony przewiane w bezkresy
Nad glebą sczerniałą
w drżacej godzinie zmiany
ugory cichej śmierci
chowają w sobie dar
Ten dar jest jak zaczyn
Zaczyn nowego chleba
Nowy korowaj młodości
przeciwko kajdanom czasu

Wzrastaj młodości! Rozerwij rdzawe kajdany!
Z pola pustego daję ci żar
Żarem zasiej swe pola
Niech zrodzą one - plon Ognia
Śród miedzy zapal swą gwiazdę
Jutrzenkę wieczności
Niech blask jej rozerwie
Stalowe kajdany chmur

Niech wrasta w glebę Twój duch!
Niech wrasta w glebę Twój duch!
Twój duch jest jak ptak!
Ten ptak jest jak żar!